VIII MP No-Gi Jiu-Jitsu, Luboń 2018

VIII Mistrzostwach Polski No-Gi Jiu-Jitsu 2018 w Luboniu to jedne z największych i najbardziej prestiżowych zawodów jiu-jitsu w naszym kraju!

Sebastian Jakubiak kolejny raz postanowił przetestować się w walce sportowej. Stoczył w sumie cztery walki i ostatecznie otarł się o podium.

Walkę otwarcia wygrał pięknym klasykiem – balachą z gardy zamkniętej

Drugą rozstrzygnął na punkty 13:0… Pamiętamy, że zawsze działamy zgodnie z zasadą:
pozycja > postura > kontrola > cierpliwość = cel (poddanie, przetoczenie, ucieczka…).
To była ważna lekcja dla Sebastiana – zmusiła go do panowania nad chaosem walki przez cały czas jej trwania!

Trzecia walka – kolejne poddanie. Tym razem trójkąt nogami połaczony z balachą

Czwarta walka – przegrana przez „przewagę”. Zabrakło cierpliwości… Tym samym potwierdza się stare powiedzonko, że „wygrywamy albo się uczymy”…

Wielkie gratulacje dla Sebastiana, że tak wspaniale zaprezentował się na zawodach o tak dużej randze!
JB

Joe Moreira – seminarium Gi & No-Gi BJJ

Klasyk Skład w osobach Arkadiusz Bielicki, Michał Rodzik i Sebastian Jakubiak razem z moim wieloletnim Nauczycielem Jiu-Jitsu 🙂
Joe Moreira w dniach 10-11.02.2018 uczył ponownie w naszym kraju, a konkretnie w Licheniu Starym niedaleko Konina. Niestety tym razem nie udało mi się uczestniczyć w tym wydarzeniu… Z powodów osobistych musiałem zostać w domu, ale na szczęście nasza mała reprezentacja nie zawiodła i stawiła się, by uczyć się od jednego z pionierów tej sztuki walki 🙂
Dziękuję Panowie za poświęcony czas i zaangażowanie 🙂
JB

MAXIMUS FC Ustroń

Przy okazji pobytu służbowego w Ustroniu, udało mi się wygospodarować trochę czasu, aby poprowadzić warsztaty samoobrony w bardzo zaprzyjaźnionym klubie MAXIMUS FC Ustroń prowadzonym przez Łukasza Jawora 🙂 Moim celem było przekazanie uczestnikom idei całościowego rozumienia walki wręcz. Bez tworzenia sztucznych podziałów i wybierania sobie pewnych płaszczyzn, które lepiej nam pasują (co w przypadku samoobrony nie jest wskazane). Nazwy stylów czy sportów walki to tylko etykiety, a ostatecznie walka jest walką i albo ruch jest dobry, albo nie… Zaczęliśmy od ucieczki z dosiadu i poprzez przetoczenie podnosiliśmy walkę do stójki, by chwilę zająć się uderzeniami i wyjaśnić strategię przetrwania przeciw uzbrojonemu napastnikowi.
Dzięki za wspólny trening 🙂
JB

Złoty Sebastian :)

Początek roku 2018 okazał się bardzo szczęśliwy dla Klasyk Składu 🙂

Dziś Sebastian Jakubiak wywalczył złoty medal i zdobył całą masę cennego doświadczenia!
W Gdyni odbył się turniej NoGi Jiu-Jitsu na bardzo ciekawych zasadach.
Nie wdając się w szczegóły… były to zawody tzw. Submission Only, co oznacza, że aby wygrać musisz poddać swojego przeciwnika! Za konkretne pozycje (np. dosiad), przejścia gardy, przetoczenia nie otrzymujemy żadnych punktów – są one tyko środkami do zdobycia tego jedynego celu – poddania 🙂

W drodze po złoto Sebastian musiał stoczyć trzy boje. Pierwszy, trwający około 4 minuty, zakończył efektownym trójkątem nogami, którego nie dało się nie odklepać 🙂 Druga walka zakończyła się po 2 minutach dźwignią prostą na łokieć będącą kontynuacją próby ataku trójkątem. Trzeci, finałowy, bój po około 8 minutach, zakończył się ponownie dźwignią prostą na łokieć – tym razem z pozycji dominującej – dosiadu 🙂

Nie mógłbym być bardziej zadowolony 🙂 Klasyk Skład kończy walki przed czasem najbardziej klasycznymi atakami Jiu-Jitsu 🙂

Wielkie gratulacje Sebastian od nas wszystkich!

JB

SAMOOBRONA, czyli sztuka przetrwania

Na wstępie chciałbym wyraźnie zaznaczyć, że w mojej opinii zły trening jest o wiele gorszy od żadnego treningu. Uważam, że nasz naturalny instynkt przetrwania jest cenniejszy od fałszywej wiedzy i pozornych umiejętności…

Czym jest samoobrona? Jak w prosty sposób opisać to, niezwykle skomplikowane, zagadnienie?

Moim zdaniem obejmuje ono trzy obszary:
1) fizyczny,
2) mentalny,
3) techniczny.

Najprościej opisać aspekt fizyczny – musimy zadbać o ZDROWIE, bo tylko wtedy będziemy zdolni do jakiejkolwiek obrony. Mamy mnóstwo informacji na ten temat, począwszy od diety, aż po specjalne programy treningowe pozwalające utrzymać nasz organizm w dobrej kondycji. Oczywiście, każda kontuzja oraz inne ograniczenia związane z różnego rodzaju upośledzeniami aparatu ruchu będą negatywnie wpływały na nasz potencjał. Pamiętajmy – kluczową sprawą jest nieustanne dążenie do usprawniania narzędzia, którym jest nasze ciało – niezależnie od wieku i stanu wyjściowego!

Kolejny obszar – mentalny… Obejmuje to, co dzieje się w naszych głowach. To, jak postrzegamy świat, jak doświadczeni jesteśmy, czy potrafimy reagować na zmieniającą się rzeczywistość. Czy w ogóle jesteśmy świadomi tego, co może nas spotkać i czy nasza wyobraźnia, podparta instynktem samozachowawczym będzie potrafiła w porę informować centrum zarządzania o tym, co potencjalnie może się zdarzyć. Współczesna technologia nie ułatwia zadania. Odłącza nas od rzeczywistości, zabiera niemal całą naszą uwagę i sprawia, że przestajemy obserwować to, co dzieje się dookoła. Z biegiem czasu większość z nas przestała być uważna. Żyjemy w Polsce – bardzo bezpiecznym miejscu, patrząc generalnie na świat. Mój brazylijski nauczyciel BJJ, kiedyś ze zdziwieniem zapytał mnie, gdy jeździliśmy po Włocławku, czy tu jest aż tak bezpiecznie, czy aż tak niebezpiecznie, bo prawie w ogóle nie widać policji!? To wszystko sprawia, że pozwalamy sobie w wielu publicznych miejscach na zbyt duży relaks. Kaptur na głowie, słuchawki w uszach, zero obserwacji terenu, otoczenia i ludzi, którzy są obok nas. To wszystko, w ułamku sekundy, może sprawić, że nasze życie wywróci się do góry nogami… Ważną kwestią jest zdecydowane odróżnienie ego-obrony od samoobrony! Ego-obrona to sytuacja, którą nazywam walką psów. Mam tu na myśli np. barowe zaczepki, które z każdym wypowiedzianym, obraźliwym słowem eskalują i kończą się bójką… To nie jest samoobrona i tym zajmować się nie zamierzam. Jeśli nie zrobiłem wszystkiego, co w mojej mocy, żeby uniknąć fizycznego starcia i dałem się wciągnąć w bitkę, przegrałem na starcie. Na ulicy nigdy nie wygrywamy. Po takim „zwycięstwie” możemy mieć przed sobą konsekwencje prawne lub zemstę upokorzonego bandyty skierowaną np. w kierunku naszej rodziny. Walka na ulicy to naprawdę ostateczność, nigdy nie wiadomo jak się rozwinie, czy nie pojawią się koledzy napastnika lub też jakiś rodzaj broni…
Właściwa samoobrona to sytuacja, w której ludzki drapieżnik ma nadzieję na łup i szuka ofiary. Wybiera nas, bo myśli, że jesteśmy łatwym celem. Jest przekonany, że z nami wygra, pokona nas i uzyska konkretne korzyści. Często będzie atakował z zaskoczenia, niewinnie zagadywał lub wywierając presję słowną będzie próbował nas sprowokować. W takiej sytuacji negocjacje z ludzkim drapieżnikiem prawdopodobnie nie przyniosą efektu i chcąc nie chcąc zostajemy wciągnięci w walkę… On już podjął decyzję i jest w trakcie jej wprowadzania w życie. Walkę tym trudniejszą, gdy nie jesteśmy sami, a mamy, np. pod opieką kogoś zupełnie bezbronnego i nie możemy ani uciec, ani… przegrać… Musimy PRZETRWAĆ.

Tym samym przechodzimy do trzeciego obszaru samoobrony, jakim jest walka wręcz. Punktem wyjścia jest to, co będziemy potrafili przeciwstawić pojedynczemu, nieuzbrojonemu napastnikowi. Zadaniówki uczące STRATEGII PRZETRWANIA przeciw więcej niż jednemu lub uzbrojonemu napastnikowi to ciąg dalszy – wypadkowa naszych podstawowych umiejętności. Pojawia się zatem pytanie. Co trenować? Odpowiedź jest dość prosta – trenuj system, który uczy PRZEKROJOWO WALKI WRĘCZ JAKO CAŁOŚCI, nie zaniedbując żadnej z trzech podstawowych jej płaszczyzn (stójka, klincz, parter). Nie jest ważne to, co nam się wydaje. Walkę trzeba brać taką, jaką jest. A często jest totalnym chaosem. Nigdy nie mogę założyć, że wiem, co zrobi napastnik. Nie siedzę w jego głowie. Muszę postawić na szczelną DEFENSYWĘ, bo tylko z niej, czując się komfortowo w niekomfortowych warunkach, będę w stanie wyprowadzić skuteczną ofensywę. Ponadto system, który trenuję, musi koniecznie w swojej metodyce uwzględniać pracę z oporującym, nieprzewidywalnym partnerem – krótko mówiąc muszę toczyć tzw. SPARINGI, czyli walki zadaniowe. Tylko dzięki nim nauczę się, jak rzeczywiście pracuje dana technika w moim, osobistym „wydaniu”! W sparingach poznajemy nasze reakcje, dowiadujemy się, co nam pasuje, a co nam wychodzi słabo. Jednocześnie wyostrzamy nasze naturalne odruchy, które otrzymaliśmy w spadku po naszych przodkach. Obserwujemy, co równie ważne, jak na nasze akcje reagują przeciwnicy o bardzo różnych atrybutach fizycznych i psychicznych. Bez sparingów nigdy nie złapiemy właściwego momentu do ich wykonania. Jedyne o czym musimy pamiętać, to aby trenować mądrze! Ostatecznie nasz system idealny musi uwzględniać także pewne tzw. adaptacje, które uświadomią nam jak wygląda rzeczywistość ulicy…

JB

PRZETOCZENIA

Przetoczenia. Jeden z trzech celów, które powinny być realizowane, gdy musimy walczyć z pleców. Wszystkie one są równie ważne i musimy tworzyć między nimi płynne kombinacje.

Na filmie – jedno z najbardziej fundamentalnych przetoczeń, tzw. hip bump. Bardzo dobrze sprawdza się, gdy przeciwnik uniemożliwia nam pracę pierwszą i drugą linią obrony…

JB

DOSIAD

Dosiad. Jedna z najgorszych pozycji, w których możemy się znaleźć będąc na plecach. Tylko dwie drogi ucieczki. Żadnych scenariuszy. Trzymanie się zasad i czucie przeciwnika.
JB

Winter Open GI Luboń XII 2017

Na turnieju zawalczyła trzyosobowa reprezentacja płockich Klasyków: Przemek Sójka, Michał Rodzik i Sebastian Jakubiak. Przemek i Sebastian tym razem pojechali po naukę. Wiemy, co się nie udało i dlaczego, więc warto było sprawdzić się w boju!
Michał natomiast pojedynek o złoty medal poprowadził podręcznikowo. Walka o uchwyt, obalenie, kontrola półgardy, presja umożliwiająca wejście za plecy, inteligentne próby poddań, pełen dosiad – koniec walki.
Pozycja, postura, uważność!
Gratuluję występu i dziękuję za wspólne przygotowania!
JB

Achilles :)

Achilles, czyli dźwignia prosta na stopę. Moim zdaniem fundament – punkt wyjścia do całej zabawy. Technika skuteczna, uniwersalna, pozwala płynnie przejść do innych akcji – skręt, balacha na kolano, klucz na stopę…
JB